Rejestracja

Witaj u wrót Fereldenu!

Ferelden to darmowa tekstowa gra RPG, osadzona w uniwersum Dragon Age. Zapraszamy Cię do świata mrocznego fantasy, do krainy Ferelden, która po doświadczeniu katastrofalnej plagi mrocznych pomiotów nękana jest przez orlezjańskich najeźdźców. Ludzie toczą tu nieustanną walkę o wpływy. Krasnoludy walczą o oczyszczenie Głębokich Ścieżek. Elfy żyją w miejskich enklawach lub prowadząc nomadyczny tryb życia starają się odnaleźć zapomnianą wiedzę swoich przodków.

Gra powstała dzięki Leanaí impire, grupie kilkunastu znajomych. Dzięki uczestnictwie w grach tego typu poznaliśmy ciekawych ludzi z całej Polski (i zza granicy). Tworzymy Ferelden, bo lubimy gry fabularne i wiemy, jak robić to z jajem - dla innych, nie tylko dla siebie.

Ferelden - jako kraj, w którym toczy się gra - jest niebezpieczny, wrogi, istnieje w nim wiele rasizmu, bólu i nienawiści. Dlatego też gra jest przeznaczona dla osób powyżej 16 roku życia. Oczekujemy też od graczy zdrowego rozsądku i pewnej ogłady. W zamian chcemy zaoferować im rozgrywkę fabularną na wyjątkowym poziomie, ciekawe rozwiązania techniczne - po prostu dobrą zabawę. Dołącz do nas.

Ukryj tekst powitalny
                                                                                                                                                                        

Najnowsza wieść: Kwitną kwiaty czerwone jak krew

Nad Ferelden nadciągnęła wiosna. Śniegi topniały, pojawiały się pierwsze kwiaty, a na trakty znów wyruszali kupcy.

Gwendolin, córka banna Zielonego Zakątka, której poszukiwano w ostatnich tygodniach, nie wróciła ostatecznie do ojca. Mówiło się, że prawdopodobnie nigdy nie opuściła Denerim. Znaleziono dowody świadczące o tym, że przebywała w mieście już po swoim domniemanym porwaniu – i niektórzy szeptali cicho, że sama umknęła w obawie przed ślubem z człowiekiem, którego poprzednia żona, jak się okazywało, zginęła w tajemniczych okolicznościach. Szlachcianka wsiadła na jeden ze statków w porcie i wkrótce potem ślad po niej zaginął. Czy ktoś miał w tym swój udział? To wiedziało jedynie parę osób…

Tymczasem w świątyniach na terenie całego kraju zapanowało ożywienie. Co dziesięć lat organizowano bowiem Wielką Pielgrzymkę, w której wierni udawali się do Orlais, wziąć udział w nabożeństwach przed Wielką Katedrą. We wszystkich krajach andriastiańskich było to ważne wydarzenie i przez całe Thedas ciągnęły grupy pielgrzymów. Brali w niej udział zarówno szlachcice, jak i prości ludzie. Chętnych zbierały zarówno kapłanki w większych miastach, jak i te w mniejszych świątyniach. Wkrótce na traktach miało pojawić się bardzo wielu ludzi…

Po arlacie Redcliffe zaś zaczęły krążyć plotki, jakoby arlessa Guerrin, która długo wzbraniała się przed małżeństwem, prawdopodobnie wkrótce się zaręczy. Nie była już taka młoda, a jako ostatnia przedstawicielka rodu miała wobec niego swe powinności. Sprawa żywo miejscowych interesowała, bowiem wymarcie rodu Couslandów źle skończyło się dla Wysokoża i nikt nie chciał, by Redcliffe również podupadło bądź za kilkanaście lat doszło do wyniszczających walk o władzę. Oficjalnie nie było wiadomo niczego o osobie wybranka, dywagowano jednak nad kilkoma kandydaturami – synem arla Denerim, młodszym potomkiem jednego z bannów oraz dwoma lordami. Wymieniając te dwie ostatnie kandydatury zwracano uwagę na to, że Guerrinówna może wybrać kogoś o niższej pozycji, by nie ryzykować utraty władzy na rzecz małżonka.

Ze wszystkich zakątków Fereldenu docierały niepokojące doniesienia na temat działalności Mrocznego Pomiotu. Mimo usilnych działań Szarej Straży, przemieszczające się pod ziemią plugastwo miało znaczną przewagę a brak jakiejkolwiek przewidywalnej metody działania sprawiał, że działania strażników nadchodziły zbyt późno by uratować wioski i ich mieszkańców.
Ciężko było powiedzieć co dokładnie sprawiło, że Pomioty tak chętnie wychodziły na powierzchnię - zdarzało się przecież od czasu do czasu, że niewielka grupa wypełzała ze swoich dziur. W ostatnich miesiącach nie można było mówić jednak o pojedynczych przypadkach, a o ciągłej, wzmożonej działalności pomiotów. Niektórzy opowiadali także, że w ruinach wiosek znajdowano czasem przerażające kukły, zbudowane z fragmentów ludzkich ciał - pozostawione, niczym ostrzeżenie.

Liczne ataki przyczyniły się do tego, że ludzie z bardziej zagrożonych terenów uciekali w kierunkach, gdzie pomiotów jeszcze nie odnaleziono. Bardzo często kierunkiem tym były ziemie Bannornu, co zbiegło się z typową dla roztopów wzmożoną aktywnością wśród Bannów. Prócz uchodźców, szukających jedynie bezpiecznego miejsca do życia, w okolicy pojawiły się również liczne kompanie najemnicze, szukające zarobku. Niektórzy spośród Bannów opłacali ich do obrony swoich ziem, inni szykowali się by wprowadzić w życie znacznie bardziej agresywne plany i poszerzyć swoje ziemie.
Szczególnie niefortunnie wypadł tutaj Bannorn Windford. Napływ uciekinierów doprowadził do konfliktów z lokalną ludnością. Brak odpowiedniej mediacji ze strony Bannory sprawił, że napięcie doprowadziło do starć między ludnością, w którym ucierpieli nie tylko chłopi, ale i okoliczne zabudowania, które stanęły w ogniu wraz z zapasami zgromadzonymi w środku. Wzmożona aktywność agresywnych sąsiadów sprawiła zaś, że jeden z dowódców wojskowych Bannory Morryett zdezerterował poza granice jej ziem, a wkrótce podążyła za nim również część wojsk.

/OT: ostatnia część wieści to wynik braku reakcji Keiry Morryett na dzienniki i później zniknięcia postaci/

Ostatnia odpowiedź z dnia 2017-04-23 napisana przez Riana Incarysto

Życie Fereldenu: [Crestwood] Odbicie

Larem w żadnej mierze nie zakładał by niebezpieczeństwo mogło czaić się aż tak blisko. Przypuszczał tylko, że być może jakiś zbłąkany nieumarły pojawił się gdzieś niedaleko i to mogło spowodować drgania Zasłony.
Wchodząc za kapralem Kaede, medyk pomyślał, że po raz kolejny zapomniał wziąć ze sobą świecące kryształki. Jak na złość, jego komplet spoczywał w bezpiecznie pozostawiony w komnacie. W dodatku odkąd go otrzymał, nigdy nie wyniósł poza nią.
Podszedł do otwartej szafki by przejrzeć bandaże, szarpie, maści w słoiczkach (choć jego umiejętności ograniczały się jedynie do odczytania napisów na nich a i to tylko wtedy, gdy zapisano je we wspólnym). Po ich pobieżnym przejrzeniu miał zamiar wziąć się za przeglądanie książek.
Kiedy usłyszał podniesiony głos Trevena, spojrzał z ukosa na kaprala. Przypuszczał, że ten mógł chcieć zobaczyć ślady. Larem bił się z myślami, czy zaproponować rzucenie zaklęcia pochodni, ale z drugiej strony nie był do tego przekonany. W końcu nikt nie zostawiłby magów samych w domu apostaty.
- Może warto byłoby najpierw sprawdzić ślady? – zaproponował w końcu. – Teraz, póki jeszcze się nie ściemnia – w końcu przejrzeć rzeczy mogli i w środku nocy, a ich przeglądanie nawet w małej chatce mogło zająć cenną godzinę lub dwie.
W ostateczności zająć się przeszukiwaniem domostwa mógł jeden templariusz z Lowem; on z Conchen mogli pomóc w sprawdzeniu co zostawiło ślady.

Larem Asted dnia 23.04.2017 r.
© 2013-2017 Leanaí impire na silniku Vallheru Team

Ferelden jest twórczością fanowską na kanwie uniwersum Dragon Age, serii gier stworzonych przez studio Bioware, dystrybuowanych przez Electronic Arts. Twórcy Ferelden nie czerpią z niej żadnych korzyści materialnych, tworzą ją dla frajdy oraz aby poznawać fajnych ludzi. Nie reprezentujemy Bioware lub Electronic Arts. Za zgodą autorów korzystamy z grafik, które uznamy za słuszne. Spis autorów możecie zobaczyć na stronie Autorzy.

W celu optymalizacji wyświetlania treści korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.